Jak pozyskiwać klientów na nieruchomości za granicą w pełni przez internet?
Jak pozyskiwać klientów na nieruchomości za granicą w pełni przez internet?
260+ konkretnych zapytań na mieszkania w Portugalii w 6 miesięcy - dzięki połączeniu reklamy w Google, Meta, dopracowanej strony i filtracji „marzycieli” na rzecz inwestorów z budżetem
Zapraszamy do zapoznania się z case study naszego klienta – Nieruchomości w Portugalii. Ta współpraca jest świetnym przykładem tego, że w sprzedaży nieruchomości przez internet liczy się nie tylko reklama, ale przede wszystkim „miejsce”, do którego ta reklama prowadzi. Dobra strona działa jak solidny fundament: porządkuje ofertę, filtruje przypadkowe osoby i pozwala regularnie zdobywać konkretne zapytania od ludzi z pieniędzmi.
W ciągu 5 miesięcy współpracy, dzięki kampanii Klient pozyskał:
260+
konkretnych zapytań od osób zainteresowanych zakupem nieruchomości (to realne kontakty, z którymi zespół prowadzi rozmowy)
34 000+
kliknięć w reklamy (tyle razy ktoś faktycznie przeszedł z reklamy na stronę i zapoznał się z ofertą)
500 000+
wyświetleń reklam (tyle razy oferta była pokazana w internecie, co buduje rozpoznawalność i „podgrzewa” rynek)
O kliencie
Nieruchomości w Portugalii to firma prowadzona przez Andrzeja, która pomaga Polakom bezpiecznie kupować nieruchomości w Portugalii – głównie pod inwestycję. Klient nie sprzedaje „ogłoszeń”, tylko prowadzi kupujących przez cały proces: wybór lokalizacji, dopasowanie ofert z profesjonalnych baz, kwestie formalne (w tym finansowanie), a po zakupie także organizację prac podniesienia standardu nieruchomości. W obsłudze zapytań stawia na szybkość reakcji i konkretne rozmowy.
Wyzwanie
W nieruchomościach zagranicznych jest jedna pułapka: reklama potrafi wygenerować sporo zapytań, ale część z nich jest nierealna. Na starcie pojawiały się osoby z oczekiwaniami typu „dom nad oceanem za 50–100 tys. euro” albo pytania bez budżetu i bez decyzji. To zabiera czas i energię zespołu, a jednocześnie rozmywa przekaz do właściwych osób.
Celem było więc nie tylko „mieć zapytania”, ale mieć zapytania od inwestorów – ludzi z budżetem, doświadczeniem i realną intencją zakupu.
Zaczęliśmy od reklam w Google, bo tam są osoby, które już aktywnie szukają nieruchomości/inwestycji. To najszybsza droga do rozmów z klientem, który ma intencję zakupu. Dopiero później dołożyliśmy kolejne kanały.
Social jako skalowanie
Po ustabilizowaniu wyników w Google dołożyliśmy Facebooka i Instagrama, żeby docierać do kolejnych grup (w tym Polonii) i zwiększać zasięg bez rozwadniania jakości.
Strona jako fundament i filtr
Tu wydarzyło się najwięcej „magii”, bo dopracowaliśmy stronę tak, żeby robiła robotę handlowca jeszcze zanim ktoś zadzwoni:
• Formularz kontaktowy, który kwalifikuje potencjalnego klienta – jasno daje do zrozumienia, że poniżej określonej kwoty na inwestycję nie ma możliwości na współpracę.
• Narzędzie mierzące zachowanie użytkowników na stronie – w czasie rzeczywistym widzieliśmy, które sekcje są najchętniej czytane, gdzie ludzie się zatrzymują, a które elementy trzeba poprawić. Dzięki temu zmiany były oparte na faktach, nie na „wydaje mi się”.
• Nazwy konkretnych miast w treści – pozwoliły lepiej dopasować reklamy w Google do tego, czego ludzie faktycznie szukają (a przy okazji strona stała się bardziej konkretna i ciekawsza w odbiorze).
Filtr jakości w praktyce (ankieta + progi budżetowe)
Dodaliśmy krótką ankietę w zapytaniu oraz progi budżetowe (200–300k / 300–500k / 500k+). W rezultacieosoby z nierealnymi oczekiwaniami zaczęły odpadać wcześniej, a zespół rozmawia głównie z ludźmi, którzy są w grze.
Przekaz pod inwestorów + nowe rynki
Mocno przebudowaliśmy komunikację tak, żeby odsiać klientów „prywatnych” o nierealnych oczekiwaniach i kierować całość pod inwestorów. Rozszerzaliśmy też działania o nowe segmenty i lokalizacje, m.in. kampanie do Polonii w Chicago i Londynie.
Dodatkowo wzmocniliśmy proces obsługi: szybki kontakt po zapytaniu zwiększa szansę, że klient nie „ucieknie” do konkurencji. W samym materiale Andrzej podkreśla, że tempo reakcji robi na ludziach ogromne wrażenie.
Efekty
✔ Kampania przestała generować „ładne liczby” i zaczęła generować konkretne rozmowy sprzedażowe.
✔ Jakość zapytań wyraźnie wzrosła po wprowadzeniu progów budżetowych i ustawieniu przekazu pod inwestorów.
✔ Lead flow stał się powtarzalny i przewidywalny, co w tej branży daje największą przewagę: planowanie pracy zespołu i pipeline sprzedaży.
„Co najbardziej mnie zaskoczyło? Skuteczność.”
Andrzej Grzeszuk, właściciel Nieruchomości Portugalia
Ten case pokazuje prostą zasadę, która działa w każdej destynacji (Portugalia, Czarnogóra, Hiszpania): reklama ma sens dopiero wtedy, gdy prowadzi do miejsca w internecie, które porządkuje ofertę, filtruje przypadkowe osoby i zamienia zainteresowanie w konkretne rozmowy. Największy przełom nastąpił wtedy, gdy przestaliśmy „łapać wszystkich” i ustawiliśmy całą komunikację pod inwestorów z realnym budżetem.
Sprzedajesz nieruchomości za granicą i chcesz pozyskiwać podobnych klientów przez internet? Możesz osiągać podobne rezultaty z Webmetro.
Zamów 15 minutową rozmowę – sprawdźmy jak możemy Ci pomóc.